4 rzeczy, które musisz wiedzieć o smogu

O tym, że smog jest realnym problem, od kilku lat wszyscy doskonale wiedzą.

Najczęściej jednak ta wiedza zatrzymuje się na etapie świadomości istnienia problemu. Mało kto (bo właściwie po co?) zadaje sobie więcej pytań związanych ze smogiem, ograniczając się do zakupu maseczki lub zasłonięcia twarzy szalikiem.

Teoria, która pojawia się jako pierwszy wynik wyszukiwania w Google mówi, że smog to nienaturalne zjawisko atmosferyczne polegające na zanieczyszczeniu powietrza wskutek działalności człowieka. Niekorzystne zjawiska naturalne np. znaczne zamglenia i bezwietrznej pogody również mają wpływ.
Zagłębiając się nieco bardziej, można rozróżnić dwa rodzaje smogu: fotechemiczny i kwaśny. Właśnie ten drugi w głównej mierze jest zmorą mieszkańców mniejszych i większych miast.

Jako ciekawostkę można dodać, że sam zwrot powstał jako połączenie dwóch anglojęzycznych słów: smoke oraz fog. W praktyce smog jest realnym problemem, z którym co roku mierzą się setki tysięcy Polaków w Krakowie, Warszawie, Górnośląskim Okręgu Przemysłowym, a co najgorsze nawet w miejscach, które uchodzą za uzdrowiska turystyczne – Rabce Zdroju, Muszynie czy Kołobrzegu.

Co to jest?

Najprościej mówiąc, smog to swoista „kołdra”, która przykrywa miasta szkodliwymi związkami chemicznymi i pyłami – popiołami z pieców, niespalonymi drobinami skał, sadzami i węglowodorami, które tworzą w powietrzu zawiesinę pyłową. W jej skład wchodzą drobiny, których średnica nie przekracza 10 mikrometrów (jedna setna milimetra). To właśnie pył zawieszony o oznaczeniu PM2,5 daje się we znaki mieszkańcom, którzy w efekcie skarżą się na drapanie w gardle, kaszel i kichanie.
Położone w dolinie miejsca, w których brak odpowiedniej cyrkulacji powietrza, nie są w stanie „wywiać” zawieszonych nad miejscowościami pyłów i zanieczyszczeń. Zarówno tych związanych z emisją spalin samochodowych, jak i tych związanych z sezonem grzewczym w okresie jesienno-zimowym. Skalę problemu najlepiej może zobrazować wycieczka na wyżej położony punkt w mieście w słoneczny, bezchmurny dzień.

Nawet z niewielkiego wzgórza (przykładowo kopce w Krakowie) jak na dłoni widać skalę problemu. Mieszkańcy obrzeży miast z kolei siłę zjawiska mogą ocenić na podstawie widoczności wyższych zabudowań czy punktów charakterystycznych i orientacyjnych. W sezonie „smogowym” będą je widzieć za przysłowiową mgłą. Powstawanie smogu jest ściśle związane z bezwietrzną pogodą oraz dużą wilgotnością powietrza, które stwarzają dogodne warunki do kumulowania się zanieczyszczeń w powietrzu atmosferycznym.

Jaki ma skład?

Dusząca zawiesina, w zależności od tego, gdzie występuje, będzie mieć różny skład. Tzw. smog londyński (kwaśny, z którym mamy do czynienia również w Polsce) może zawierać w sobie  tlenek siarki(IV), tlenki azotu, tlenki węgla, sadzę oraz trudno opadające pyły. Ten typ smogu występuje głównie w miesiącach od listopada do stycznia podczas tzw. inwersji (wzroście temperatury powietrza wraz z wysokością) w umiarkowanej strefie klimatycznej.
Innym rodzajem smogu jest ten nazywany fotochemicznym (zwany też smogiem typu Los Angeles). Ten rodzaj zanieczyszczeń z kolei występuje w strefach subtropikalnych, gromadząc w sobie takie składniki jak tlenki węgla, tlenki azotu i węglowodory. Związki te ulegają później reakcjom fotochemicznym, w wyniku których powstają azotan nadtlenoacetylu, aldehydy oraz ozon.