Jak przygotować napój z jęczmienia?

Ludzie szukają naturalnych możliwości pozyskiwania żywego soku z warzyw i owoców.

Jednak zwykle początkowy zapał gasi proces rozkręcania i zmywania wyciskarki. Cała ta akcja zniechęca odrobinę do tłoczenia codziennej dawki świeżego soku warzywnego czy owocowego. Tą samą ilość mikroelementów, witamin i większą dawkę enzymów zapewni nam kubek przygotowanego napoju z soku z młodego jęczmienia.

Przygotowanie napoju z ekstraktu z trawy jęczmiennej jest bardzo proste i zajmuje kilkadziesiąt sekund. Wystarczy wsypać proszek do wody i wstrząsnąć w dołączonym do produktu kubku lub innym shakerze.

Oto przepis, jak przyrządzić naturalny napój z młodego jęczmienia:

– Przygotowujemy niewielki shaker (przy zakupie  jęczmienia, można domówić specjalny kubek)
– wsypujemy płaską łyżeczkę ekstraktu z młodego  jęczmienia
– dolewamy zimnej wody – do połowy kubeczka
– zamykamy dokładnie (żeby kliknęło)
– energicznie wstrząsamy, żeby powstała piękna  pianka

film

Jeżeli naturalny smak jest zbyt zielony, można złamać go dodatkiem soków owocowych lub warzywnych. Zapraszamy po kilka przepisów na zielone koktajle.

 

Ciekawostki

Czy wiesz, że ……..

Prawie 95 % populacji ludzkiej posiada w sobie chociażby jednego nieproszonego gościa.

To oznacza, że bardzo prawdopodobne, że znajdujemy się w grupie zarażonych. Dlaczego nikt nie zwróci uwagi, że bóle głowy, alergie, problemy z jelitami mogą być przyczyną buszujących w naszym organizmie pasożytów?
Nie dziwi Was fakt, że popularne jest odrobaczanie naszych zwierząt, ale ludzi już się nie odrobacza?
Czyżby dlatego, że pasożyty wywołują popularne choroby, na które istnieją przeróżne, a czasami bardzo drogie farmaceutyki… więcej
pasozyty przywra

Pianka ze wstrząśniętego napoju z młodego jęczmienia ma najwięcej substancji czynnych? Napowietrzone substancje lepiej i najszybciej wchłaniają się do naszego organizmu.

nauka

 

Jaka jest różnica między tłoczonym napojem z trawy a napojem z rozkruszonej trawy?

Zasadnicza. Ludzie nie są przystosowani do spożywania trawy jak przeżuwacze. Nie mamy czterech żołądków jak na przykład krowa. Błonnik, który występuje w żywej i suszonej trawie  może dla nadwrażliwych ludzi stanowić duży problem. Ponadto, cięzkostrawne siano powoduje wiele dolegliwości, uszkadza kosmki jelitowe co ostatecznie może doprowadzić do wrzodów jelit.
Najlepszy dla ludzi jest zatem  jest suszony nektar z trawy, który nie zawiera błonnika, wiec nie podrażnia wrażliwego jelita stosunkowo ostrym błonnikiem występującym w sianie i jest w 100% wchłaniany. Jest zatem bezpieczny i łatwo strawny.  Na rynku pojawiają się produkty z rozdrobnionej trawy, która jest wprawdzie żywnością bardziej kompleksową i tańszą, ale trudniejszą do wykorzystania i mniej bezpieczną.

str20 Suszona Trawa jęczmienna jest jasno zielona i ma widoczne mikro trawki. Jest  też cięższa.

 

str21

 

 

Natomiast ekstrakt z soku jęczmiennego ma szmaragdowy, ciemno zielony kolor. Jest też wyraźnie lżejszy i puszysty.

……………………………………………………………………………………………………….
Pamiętajcie, żeby temperatura wody którą zalewacie proszek z młodego jęczmienia nie była wyższa niż 30 stopni C. W gorącej wodzie sok traci swoje wszystkie cudowne właściwości!!! Najlepiej jeżeli będzie to woda mineralna o temperaturze pokojowej i…. NIEGAZOWANA

………………………………………………………………………………………………………..

11004946_348093495396205_911347944_n
………………………………………………………………………………………………………..
Jeżeli masowo bierzesz suplementy witaminowe, często spożywasz syntetyczne witaminy, które zostały wyprodukowane w laboratorium. Te syntetyczne związki mogą przypominać budową molekularną roślinne, lecz badania kliniczne wykazują, że efekty ich działań nie są takie same. Jest coś prawie magicznego dotyczącego witamin znalezionych w roślinach: są po prostu dużo zdrowsze, lepiej przyswajalne i dużo bardziej efektywne w wykonywaniu swojego zadania.

zielonetrendy21

………………………………………………………………………………………………………………….
Przedawkowanie alg, w tym też chlorelli, jest bardzo trudne, ponieważ są one doskonale przyswajalne i zawierają przede wszystkim substancje rozpuszczalne w wodzie, które organizm sprawnie usuwa. Jeśli chodzi o niepożądane objawy przedawkowania, to są analogiczne z tymi, których doświadczysz, jeśli zjesz kilka kilogramów jabłek lub innych owoców – nadmiar błonnika musi zostać usunięty z układu pokarmowego, co nie będzie przyjemne, jednak też w żaden sposób Ci nie zaszkodzi.
zielonetrendy3
………………………………………………………………………………………………………………..
Zielone przeciwko próchnicy? Chlorofil zawarty w zielonych produktach jest genialnym sposobem na pozbycie się próchnicy! Wchłania się już w jamie ustnej. Mozemy zwiększyć działanie chlorofilu : wieczorem oczyszczamy zęby samą szczoteczką (bez pasty) i następnie rozgryzamy tabletkę chlorelli, nie wypłukując ja z ust. CHlorofil w niej zawarty  neutralizuje nie tylko nieświeży zapach z ust, ale także nieprzyjemny zapach potu. Chlorofil znany jest od dawna ze swych właściwości pochłaniania zapachów.

chlorofil

…………………………………………………………………………………………..

historiamedycyny

 

 

Zielono w kuchni

Kulinarne wariacje z zielonymi produktami znane są na całym świecie. Nic piękniej nie wygląda na stole niż kolorowe, świeże warzywa i owoce. Tylko skąd wziąć zdrowe, nie pryskane warzywa… no i owoce bez pestycydów?
Jest na to rada – trzeba mieć swój ogród, gospodarstwo i dużo czasu.

Co zrobić jeżeli mieszkamy w mieście i mamy dostęp jedynie do warzyw i owoców z supermarketu?

Można hodować własne zioła w doniczkach na oknie  kuchennym. Można z odciętych końcówek warzyw  wyhodować potrzebne nam, zielone części. Bardzo szybko  rośnie por, posadzony do wilgotnej ziemi.
Mamy sposób, żeby rośliny kuchenne szybko i pięknie rosły!

Można podlać je roztworem z soku z jęczmienia. Dostaną wielki zastrzyk minerałów i witamin i odwdzięczą się pięknymi, szmaragdowymi liśćmi. Natka pietruszki, seler, por, to tylko niektóre z warzyw, które możemy wyhodować sobie sami.

zielonetrendy27

A co zrobić, jeżeli nie mamy czasu ani miejsca na domową hodowlę?

Wtedy warto sięgnąć po ekstrakt z trawy jęczmiennej – ale nie po siano! Kiedy trafimy w sklepie na siano jęczmienne – nie próbujmy tego pić! Ludzie nie posiadają 4 żołądków jak krowy i nie mogą strawić siana, ani nawet świeżej trawy. Jeżeli mamy juz w kuchni taki specyfik, to jak najszybciej podlejmy nim nasze domowe kwiaty, odwdzięczą się pięknym wzrostem i żywymi kolorami.

Ekstrakt w trawy jęczmiennej lub rozkruszona chlorella są wspaniałymi, naturalnymi barwnikami spożywczymi. Po dodaniu ich do ugotowanego ryżu czy ziemniaków zmieniają kolor potrawy na ciemno zielony lub szmaragdowy.

zielonetrendy26

zielonetrendy24

W zależności od potrzeb możemy nim barwic na zielono wiele koktajli i shake’ow. Doskonały jest też do jogurtu, czy jako napój Shreka dla dzieci.

Chlorofil zawarty w produktach nie tylko sprawia, że potrawy nabierają soczyście zielonego koloru, ale też powoduje, że nasze organizmy otrzymują wspaniały zastrzyk minerałów, witamin, mikroelementów i enzymów. Chlorofil odnawia krew, przeciwdziała próchnicy, uzdrawia nasze komórki, odkwasza organizm, likwiduje zły zapach z ust, zabija candide.

mlodyjeczmien14

Koktajle z dodatkiem soku z młodego jęczmienia czy rozkruszonej chlorelli nabierają nowego wymiaru – są nie tylko piękne, ale i bardzo zdrowe!

zielono

Na zachodzie modne są Green Shoty – czyli zielone strzały ulubione przez świadomych przedsiębiorców pędzących na spotkanie. Zamiast zakwaszającej kawy wybierają szybki łyk soku z jęczmienia i biegną dalej. A składniki odżywcze, które wchłaniają się już w ustach dodają im witalności i siły na kilka godzin.

zielono

Warto eksperymentować w kuchni z zielonymi potrawami.

Oto kilka przepisów na pyszne koktajle z sokiem z młodego jęczmienia:

zielono Jednak najpierw przepis, jak przyrządzić sam, naturalny  sok z młodego jęczmienia:
– Przygotowujemy niewielki shaker (przy zakupie  jęczmienia, można domówić specjalny kubek)
– wsypujemy płaską łyżeczkę ekstraktu z młodego  jęczmienia
– dolewamy zimnej wody – do połowy kubeczka
– zamykamy dokładnie (żeby kliknęło)
– energicznie wstrząsamy, żeby powstała piękna  pianka

 

 

 

 

 

 

 

 

Młoda dusza Seniora

Mówi się, że „starych drzew się nie przesadza”, albo: „Starość nie radość”, a … może by spróbować zaprzeczyć tym „mądrościom”?

Dlaczego seniorzy nie mieliby się czuć wspaniale i zdrowo? Dlaczego nie mieliby spróbować nowych nawyków jakimi jest zdrowe odżywianie? Ale zaraz powiecie: no tak…zdrowe odżywianie się jest drogie, a emerytury takie niskie… Być może znajdziemy na to radę.
Owszem, starsi ludzie mogą mieć problemy z wyjściem z domu, żeby codziennie dostarczać sobie świeżych warzyw i owoców. Owszem, bio produkty są jeszcze u nas ciągle dosyć drogie i przygotowanie z nich wartościowego posiłku może przekraczać możliwości finansowe naszych seniorów. Jednak jak dużo wydajemy na lekarstwa, których można by było uniknąć? Gdybyśmy tylko zaczęli wcześniej…ale nic straconego! Każdy czas jest dobry na rozpoczęcie zdrowego odżywiania.

Jak ważna jest dieta dla seniora?

Dieta dla seniora zwykle bywa nieco inna niż dla nastolatka, jednak przyzwyczajenia biorą górę. Seniorzy zwykle narzekają na złe samopoczucie, łamanie w kościach, bóle głowy. Sądzą, że starość ma swoje prawa i często przyzwyczajają się do tych niekomfortowych sytuacji. Nie prawda! Wystarczy odrobinę zmienić dietę, żeby żyło się lżej i nawet bardziej radośnie.
Z biegiem czasu cały organizm człowieka spowalnia i zmiany te nie omijają przewodu pokarmowego. On pierwszy daje znać o nawykach żywieniowych beztroskiej młodości. Trudniej trawiony pokarm przesuwany jest wolniej do jelit, gdzie składniki odżywcze nie są już przyswajane tak dobrze jak kiedyś. Potrzebna jest zmiana diety. Jednak warto postawić na naturę.

Do zwykłej diety dodajemy 2 lub 3  koktajle z soku z młodego jęczmienia. Dlaczego sok z jęczmienia? ponieważ:
– jest łatwo przyswajalny – wchłania się już w jamie ustnej i odżywia wszystkie 70 bilionów komórek
– jest łatwo strawny – prawdziwy sok z młodego jęczmienia (sproszkowany ekstrakt) nie ma błonnika i jest bardzo łatwo trawiony
Uwaga na mieloną trawę jęczmienną! Dostępne jest w sprzedaży siano, które zawiera błonnik i absolutnie nie jest trawione przez organizm ludzki, a do tego uszkadza kosmki jelitowe i powoduje ich owrzodzenia. Jego zaletą jest niska cena, za którą płaci się później zdrowiem.
– jego bezstresowa hodowla daje pewność, że nie zawiera glutenu
– odkwasza organizm i tym samym pomaga mu w samoleczeniu

Czy rzeczywiście konieczna jest specjalna dieta dla seniora?

Z upływem lat nasz organizm pracuje coraz wolniej. Niekorzystne zmiany nie omijają układu pokarmowego. Zmniejsza się ilość wydzielanej śliny i soków trawiennych, trudniej więc trawić pokarm. Następuje zwolnienie perystaltyki jelit, kosmki jelitowe stają się krótsze i szersze, zmienia się też mikroflora jelita grubego, składniki odżywcze są więc gorzej przyswajane.

Jeśli więc nie dostosujemy naszej diety do tych nowych warunków, grożą nam dolegliwości ze strony układu pokarmowego, ale też ogólne pogorszenie samopoczucia wynikające z niedoborów składników odżywczych.

Możesz zrobić to sam – to jest proste!

Nie tylko brak pieniędzy zmusza seniorów do jedzenia tego, co oferuje mu sklep tuż za rogiem. Nierzadko słuszny wiek i choroby nie pozwalają na długie spacery na pobliski targ oferujący świeże warzywa i owoce. Przeszkodą może być także brak sił i chęci do przygotowywania sobie pełnowartościowych posiłków. Dostępność gotowych, przetworzonych dań jest kusząca. Wystarczy tylko włożyć do mikrofalówki i obiad gotowy. Do tego, chodząc rzadko na zakupy, osoby starsze wybierają produkty o przedłużonej dacie ważności i przydatności do spożycia, co wiąże się bezpośrednio z ilością konserwantów zawartych wewnątrz produktu. Do tego dochodzi jeszcze kilka trudności dotyczących żucia i rozdrabniania pokarmu i mamy cały obraz tego, na co seniorzy są skazani przy wyborze diety.
Ale właściwa dieta jest możliwa i to jest prostsze niż nam się wydaje!

mlodyjeczmien13

Wystarczy mieć w domu pudełko sproszkowanego soku z młodego jęczmienia, wodę i szejker i mamy gotowe, pełnowartościowe danie dla dziadka i babci. Przygotowanie koktajlu trwa kilkanaście sekund, nie wymaga stania przy „garach”, chodzenia do odległego sklepu ze zdrową i drogą żywnością, częstego wynoszenia śmieci ani mycia naczyń. Jednym kubkiem cudownego napoju z młodego jęczmienia można wzbogacić nasz obiad  jak talerzem warzyw i owoców. Oczywiście, zielony koktajl nie zastąpi nam codziennego spożywania innych produktów, ale jest cudownym uzupełnieniem diety naszych seniorów.

Co znajdziemy w soku z młodego jęczmienia?

Młody jęczmień, w porównaniu z pszenicą zawiera 25 razy więcej potasu, 37 razy więcej wapnia, ponad dwa razy magnezu, 5 razy więcej żelaza.
Zawiera także znaczną ilość manganu i cynku. Młody jęczmień przywraca równowagę kwasowo-zasadową. Odkwasza, czym niweluje środowisko potrzebne do rozwoju chorób.
Jest 2 razy skuteczniejszym niż szpinak, najbardziej całościowym produktem zasadotwórczym. Młody jęczmień zawiera witaminy, które aktywują enzymy pomagające w zapobieganiu chorobom i stanom patologicznym. Młody jęczmień ma wysoką zawartość betakarotenu, witaminy C, E i witamin z grupy B: B1, B2, B3, B6, biotyny, kwasu foliowego, kwasu pantenowego i choliny, pochodnej witaminy B.

Co jeszcze, oprócz zdrowia dają zielone produkty?

Czując siłę i radość życia, które silnie dostrzegamy już po kilku tygodniach picia zielonego, czujemy potrzebę podzielenia się tym wspaniałym stanem z naszymi bliskimi i sąsiadami. A więc wyruszamy na spacer, sięgamy po telefon… zaczynamy spotykać się z ludźmi i mówimy o swoich radościach. Czy zielone produkty uzdrawiają nie tylko nasze ciało, ale również relacje? Cóż może być lepszego dla naszych seniorów, niż radość życia i poczucie bycia w społeczności. Niektórzy tworzą zielone koła, spotykając się i popijając zielone koktajle.

Jak pisała Malwida von Meysenbug: Wielka dusza powinna mieć w sobie nieprzebierane źródło młodości, która ją utrzymuje zawsze młodą i świeżą pomimo, że zewnętrzna powłoka starzeje się.

Możemy sprawić, aby nasi rodzice i dziadkowie czuli się dobrze i zdrowo żyli jak najdłużej 🙂

 

Zielone w sam raz dla juniora

Kiedy już wiesz, że zrobiłaś wszystko dla twojego malucha, aby urodził się zdrowy i bez alergii, nie ustawaj w spożywaniu, a póżniej w podawaniu maluchowi soku z młodego jęczmienia!

Do pierwszego roku…

Jeżeli jeszcze karmisz piersią, to czas, kiedy szkrab korzysta w pełni z enzymów przekazywanych mu od natury i od Ciebie. Pamiętaj, aby w tym czasie szczególnie dobrze odżywiać się i wzbogacać dietę o niezbędne składniki pokarmowe. Same biszkopty nie wystarczą. Tak, wiem jak trudno jest przygotować dla siebie porcję warzyw i owoców, kiedy na jednej ręce maluch,a w drugiej pampers. Na szczęście jest wyjście z sytuacji! Tak łatwy sposób przyrządzenia koktajlu z natury nie sprawi kłopotu i nie zajmie więcej niż kilkadziesiąt sekund.
Przygotuj shaker, który kupiłaś wraz z pudełkiem soku z jęczmienia, wlej do niego, do połowy, zimną wodę mineralną, wsyp płaską łyżeczkę proszku (ekstraktu z młodego jęczmienia) i dokładnie zamknij shaker (żeby kliknął!) – wstrząsaj aż zrobi się pianka! Ta pianka ma najwięcej aktywnych substancji odżywczych! Możesz dodać naturalnego soku z jabłek lub innych owoców, które lubisz. Po inspiracje zapraszamy do naszej kuchni.

Z doświadczenia naszych karmiących mam wynika, że dzieci, których mamy piły jęczmień, mają mniej zaparć i kolek! Są także spokojniejsze i często się uśmiechają. Nie zapominajmy, że w soku z jęczmienia skrywa się naturalna bioenergia, której potrzebujemy wszyscy, zwłaszcza w czasach Wielkiej Chemii.

mlodyjeczmien11

Powyżej roku…

Jest dużo pytań o to, kiedy należy zacząć podawać maluchom sok z młodego jęczmienia. Otóż można już od momentu w którym dziecko zaczyna dostawać pierwsze przecierane warzywa. Jednak warto zacząć podawać zielone od jednej małej łyżeczki napoju. Kiedy przygotowujemy koktajl dla siebie, możemy odlać jedną łyżeczkę napoju i dodać do marchewki, lub też bezpośrednio do buzi malucha. Substancje odżywcze i chlorofil wchłaniają się już w jamie ustnej, zapobiegając próchnicy!

Kiedy dziecko jest już „duże”…

Cokolwiek znaczy „duże dziecko” to w każdym wieku, aż do dorosłości powinno się jeść zielone, naturalne, zdrowe i żywe pokarmy. Zwłaszcza dzieci potrzebują ich do rozwoju najbardziej. Czasy wszechogarniających alergii nie pozostawiają złudzeń, że sami doprowadziliśmy do tego, że teraz co trzecie dziecko ma alergię, a co dziesiąte astmę. Zatrute jedzenie, chemiczne barwniki, polepszacze smaku, coca cola i glutaminian sodu (vegeta)… Czy to gościło przez ostatnie 20 lat na naszych stołach? To dostają też nasze dzieci „w spadku”.

Syntetyczne witaminy, syropy, krople do inhalacji i w końcu sterydy zaburzają normalny, zdrowy wzrost naszych dzieci. Nie wolno nam dopuścić do tego, żeby  dzieci nie mogły żyć bez farmaceutyków i lekarstw. W każdej chwili dobrze jest zacząć odżywiać siebie i swoje dzieciaki zdrowym, naturalnym jedzeniem. Zielone jedzenie to dzisiaj jedyny ratunek dla zdrowego rozwoju naszych dzieci.

10377388_1057913210902538_4687639963072332906_n

Na szczęście dzieci intuicyjnie wiedzą co dla nich dobre. Dzieci naszych świadomych czytelników same ustawiają się w kolejce po poranny „napój Shreka” czy pastylki „Fiony”. Po jakimś czasie same rezygnują z chemicznie przygotowywanych przekąsek. Nie smakują im już chipsy ani cola. Słodycze także zmieniają smak. Zaczynają sięgać po zielone, kiedy chcą coś przegryźć do czytania pasjonującej książki.

Dzieci w szkole zmieniają też usposobienie: łobuzy stają się bardziej skoncentrowane, spokojniejsze. Nie ma w nich agresji, pomimo, że wokół tyle jej w mediach. Rośnie nam pokolenie dobrych, świadomych ludzi, którzy z pasją będą korzystać z darów natury.

Pijące zielony napój nastolatki, w czasie intensywnej nauki potrafią się skupić na zadaniach.

Wydawałoby się niemożliwe „zmusić” nastolatka do picia drinków z jęczmienia – a to nie prawda! Zadziwiające, jak szybko same zaczynają sięgać po naturę, kiedy czują się wyczerpane lub znużone.

Wiemy, że powinniśmy dbać o ilość wapnia w organizmie dziecka, jednak ani tabletki ani słodkie syropy nie zaspakajają minimalnych potrzeb naszego organizmu na wapń. Podając go bez dodatkowych substancji pomagających się mu wchłonąć i zadziałać, nic nie osiągniemy. A stąd już krok do problemów z kośćmi i zębami.  Bardzo ważnym czynnikiem pomagającym utrzymać zdrowie zębów jest chlorofil, którego działanie zapobiega próchnicy. Pijąc sok z młodego jęczmienia i rozgryzając chlorellę podajemy naszemu organizmowi potężną broń przeciwko próchnicy. Ten zielony składnik doceniają też producenci past do zębów, umieszczając w ich składzie minimalną ilość chlorofilu.  My polecamy umyć zęby samą szczoteczką do zębów, a później rozgryźć pastylkę chlorelli i zostawić ją na noc w ustach.

Każde dziecko zasługuje na zdrowe, szczęśliwe i radosne życie. Dajmy im dobry przykład i pokażmy  jak dobrze jest mieć dobry nastrój i zdrowie!

 

Mamy coś dla przyszłych mam

Nie jest nam obce stwierdzenie, że kobiety w ciąży powinny zdrowo się odżywiać.

Tylko jak tego dokonać, kiedy nie wiadomo czy marchewka jest jeszcze zdrowa, czy już przesycona pestycydami….czy jeść liście sałaty, w których podobno zbiera się najwięcej metali ciężkich? Gdzie szukać kwasu foliowego, jeżeli wiemy, że jest on w warzywach zielonych (ale czy też w tych spod folii?) i w wątrobie zwierząt (niezbyt szczęśliwych dodajmy)?
Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie fakt, że gotowanie i smażenie niszczy większość witamin i enzymów… a przyszłym mamom tak bardzo są one potrzebne dla donoszenia zdrowego malucha.

Mamy jednak coś dla przyszłych mam!!!

Oto on – bohater poprawiający kondycję w ciąży, pomagający dożywić maleństwo które nosimy w sobie, dostarczający ogrom witamin, a wśród nich i kwas foliowy – SOK Z MŁODEGO JĘCZMIENIA!

Nie ignorujmy tego daru od natury versandapotheke cialis. Jego właściwości pomogą nam urodzić zdrowe, silne dziecko. Młody jęczmień zawiera w porównaniu z pszenicą 25 razy więcej potasu, 37 razy więcej wapnia, ponad dwa razy magnezu, 5 razy więcej żelaza. Warto więc sięgać po koktajl z ekstraktu z  jęczmienia co najmniej 2 razy dziennie. 

Dodatkowo młody jęczmień zawiera także znaczną ilość manganu i cynku,  przywraca równowagę kwasowo-zasadową. Jest 2 razy skuteczniejszym niż szpinak, najbardziej całościowym produktem zasadotwórczym. Młody jęczmień zawiera witaminy, które aktywują enzymy pomagające w zapobieganiu chorobom i stanom patologicznym. Młody jęczmień ma wysoką zawartość betakarotenu, witaminy C, E i witamin z grupy B: B1, B2, B3, B6, biotyny, kwasu foliowego, kwasu pantenowego i choliny, pochodnej witaminy B.

sklad

 

Ogrom ludzi  ma niedobory wapnia z powodu dużej zawartości kwasów i prawie całkowitym braku magnezu z powodu spożywania mięsa zwierzęcego oraz produktów mlecznych. Pomimo że technicznie rzecz ujmując, spożywają spore ilości wapnia, które zawarte jest w mięsie i wspomnianych produktach mlecznych, ich organizmy nie są w stanie wykorzystać tego ponieważ nie dostają magnezu i witaminy D, potrzebnej do zamiany wapnia w silne kości.

Wszystkie te osoby mają zwiększone zapotrzebowanie na związki mineralne przez organizm. Potrzebują więcej magnezu, cynku, śladowych minerałów i lepszego źródła potasu i wapnia. To tylko kilka z wielu innych. Tak właściwie to ciężko znaleźć osobę, która ma niedobór jednego lub więcej wymienionych składników odżywczych.

Przyszłe mamy mają w ręku coś, co miały kobiety tysiące lat temu: dar natury, z którym nie zwyciężą żadne wyekstrahowane witaminy, ani substancje pomocnicze, syropy czy napoje witaminowe. Pochodzimy od natury i czas do niej wrócić. Nie zabierajmy naszemu dziecku możliwości zdrowego wzrostu i szczęśliwego wkroczenia w świat. To najpiękniejszy prezent jaki możemy dać naszemu maleństwu na powitanie.

dawkowanie

 

A kiedy już się urodzi………

Uważaj na siano!

Moda na młody jęczmień rozprzestrzenia się z ogrmoną siłą. Wszyscy wiemy, że zielone pożywienie jest dla nas bardzo ważne, ale nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że ludzie nie powinni spożywać mielonego siana, ponieważ

LUDZIE NIE TRAWIĄ TRAWY – więc absolutnie nie powinni jej JEŚĆ.

Ogólnie dostępne, reklamowane i polecane produkty z suszonej trawy jęczmiennej są wprowadzaniem klientów w błąd! Ludziom nie wolno spożywać źdźbeł trawy, ponieważ ich żołądki nie są przystosowane do trawienia celulozy. Co dzieje się później? Niestrawione kawałki trawy przechodzą do jelit, uszkadzając tam kosmki jelitowe i powodując wrzody!
Dlaczego suszona trawa jęczmienna jest sprzedawana niemal we wszystkich sklepach ze zdrową żywnością, w supermarketach, a nawet w aptekach? Niestety TYLKO dla zysku. Wyprodukowanie siana jakiejkolwiek trawy jest tak tanie, że kwoty 19,99 zł za 100 gram produktu to juz ogromny zysk.

Kto na to pozwala?

Otóż, trawa sama w sobie nie jest produktem szkodliwym. Tylko nie wszyscy o tym wiedzą.
Koncerny i małe firmy zajmujące sie sprzedażą trawy zarabiają nia niewiedzy Polaków. Dziwne, bo niemal każdy z nas miał w szkole biologię. A więc, pozwalamy na to sami.
Jakby się zastanowić, to coca cola, cukier, wyroby tytoniowe i chemiczne substancje też są szkodliwe, a jednak dozwolone.

Decydując się na zakup soku z młodej trawy jęczmiennej, który doskonale odżywia i wspomaga leczenie wielu chorób cywilizacyjnych postawmy na jakość i sprawdźmy dokładnie czy nie jest to siano jęczmienne. Opis produktu musi być umieszczony na każdym opakowaniu. Lepiej zainwestować więcej w zdrowie, niz płacić mniej za jego utratę.

Oto kilka różnic między sianem jęczmiennym, a prawdziwym ekstraktem z młodej trawy jęczmiennej:

Żeby zielony produkt, który spożywamy był bezpieczny i dawał oczekiwane rezultaty, musi wyrastać na dobrej, bogatej w mikroelementy i minerały glebie, a jego proces produkcji powinien zapewniać nam najwyższą jakość, której oczekujemy. Musi być też łatwostrawny dla człowieka i łatwo przyswajalny. Takich efektów nie daje mielona trawa jęczmienna, a tylko ekstrakt, czyli wyciśnięty i sproszkowany sok z młodego jęczmienia.

Dlaczego ekstrakt z jęczmienia nie szkodzi zdrowiu tak jak suszona i mielona trawa jęczmienna?
Ponieważ jest łatwo przyswajalny i strawny dla żołądka człowieka. Trawę mogą jeść tylko zwierzęta, takie jak kozy czy krowy, których żołądek jest wielokomorowy i doskonale radzą sobie one z trawieniem źdźbeł.
cow2
Człowiek nie jest stworzony do spożywania samej trawy i dlatego nie pasiemy się na łąkach, natomiast sok z trawy jest dla człowieka bogatym źródłem mikroelementów, witamin, a przede wszystkim enzymów, które mają ogromną rolę w budowaniu naszych narządów wewnętrznych.
Spożywając mielone siano, nie tylko nie pomagamy sobie, ale wręcz szkodzimy, gdyż niestrawione resztki suszonych źdźbeł przechodzą do jelit, niszcząc tam kosmki jelitowe i tworząc wrzody.
Moda na jęczmień spowodowała, że sklepy zielarskie oraz te ze zdrową żywnością, a nawet apteki i supermarkety zaczęły sprzedawać go na skalę masową. Niestety, personel sklepów nie posiada gruntownej wiedzy na temat różnicy między ekstraktem z młodego jęczmienia, a niestrawnym dla człowieka sianem jęczmiennym.

Jak odróżnić dostępne w sklepach (nawet tych ze zdrową żywnością) siano jęczmienne od prawdziwego ekstraktu?
Spójrzmy na skład produktu: Oto opisy dostępnych w internecie produktów jęczmiennych:
“Skład preparatu 1 kapsułka:
– 220 mg sproszkowanych młodych pędów jęczmienia.
Dawkowanie: 2-4 kapsułek dziennie
Zawartość opakowania: 60 kapsułek.”
sa też inne:

Skład:


99% sproszkowana trawa jęczmienna, 1% krzemionki
Dawkowanie: 3 razy dziennie 3-5 tabletek, popić  wodą
Opakowanie zawiera: ok.240 tabletek.
Produkt Bio, produkt rolnictwa ekologicznego, spoza Uni Europejskiej

i inne:
Młoda 7-dniowa trawa z jęczmienia w proszku BIO.
Zawartość: 100% źdźbła młodego jęczmienia z uprawy ekologicznej
inne:
Skład: 100% bio trawa jęczmienna mielona.
Produkt rolnictwa ekologicznego.Rolnictwo z poza Uni Europejskiej

Wyraźnie widać, że w opakowaniach znajduje się TRAWA JĘCZMIENNA, a nie ekstrakt z młodego jęczmienia…
Żeby produkt był także całkowicie pozbawiony konserwantów, musi być przygotowywany zaraz przed spożyciem, dlatego najlepsze jakościowo produkty są w postaci odparowanego i wysuszonego proszku.

Niektóre dostępne w internecie produkty z suszoną trawą i soki:
siano jeczmienne 1

siano jeczmienne 5 siano jeczmienne 6 siano jeczmienne 7 siano jeczmienne 8

Dobra Uprawa Jęczmienia 

Wyśrubowane standardy produkcji zwiększają koszty, mimo to David Sandoval, dostawca prawdziwego ekstraktu z młodego jęczmienia obstaje przy uprawie metodą organiczną, tj. całkowicie bez użycia pestycydów i herbicydów. Zbieramy młode liście jęczmienia w okresie, gdy dorastają do 20-25 centymetrów, ponieważ w tej pierwotnej fazie wzrostu wskazują największą zawartość substancji aktywnych. Przy długości 40 bm stopień ekstrakcji substancji wyraźnie spada. Jęczmień jest uprawiany razem z lucerną na ponad 1100 hektarach dziewiczej gleby, na powierzchni dawnego słodkowodnego jeziora w USA. Przez tysiące lat dochodziło tu do spłukiwania substancji mineralnych z okolicznych gór do jeziora. Jednocześnie osadzały się resztki organiczne. Po wyschnięciu jeziora gleba leżała odłogiem przez setki lat w półpustynnym regionie. Dziś jest obrabiana w oszczędny , rotacyjny sposób . lucernę uprawia się na przemian z jęczmieniem , w równoległych padach dlatego, żeby w regionie nie powstała zbyt monotonna i nienaturalna monokultura pozbawiona życia. Lucerna dostarcza glebie azot , który naturalnie zwiększa zawartość chlorofilu w liściach jęczmienia. Większa wysokość nad poziomem morza przyczynia się do wysokiej zawartości białek. Coroczne zmienianie płodów i uprawa na glebie bogatej w minerały zapewnia wartość odżywcza zbiorów. 

Proces produkcji ekstraktu z jęczmienia 

Liście są zbierane, płukane, wytłaczane i uzyskany ekstrakt suszy się przez niecałe dwie minuty w temperaturze tylko 30 stopni Celsjusza. W ten sposób powstaje 100% czysty i niepasteryzowany proszek do przyrządzania żywego soku o łagodnym smaku. Proces przetwórczy Davida Sandovala umożliwia uzyskanie „żywego”, zielonego soku, prawdziwego roślinnego nektaru. Skuteczne składniki nie zostają uszkodzone i jest to dotychczas najbardziej oszczędny sposób przetwarzania. Od momentu zbioru poprzez wytłaczanie, suszenie, po próżniowe  zapakowanie surowca nie mijają więcej niż dwie godziny!

str21

“Różnica między sokiem wyciśniętym z trawy jęczmiennej a napojem z mielonej trawy jęczmiennej

Na rynku zielonej żywności istnieją dwa podstawowe rodzaje napojów z trawy jęczmiennej. Pierwszy, to taki, który powstaje poprzez wytłoczenie soku z trawy, usunięcie błonnika i następnie natychmiastowe wysuszenie w temperaturze do 31 stopni Celsjusza w suszarce pod ciśnieniem w czasie nie przekraczającym 2 minut. Napój ten wliczamy wprawdzie do kategorii zielonej żywności, ale w rzeczywistości nie jest on kompleksowym artykułem spożywczym, gdyż brakuje w nim błonnika.
Drugi typ napoju powstaje przez suszenie trawy a następnie jej rozdrobnienie. Taki napój jest kompleksową zieloną żywnością, lecz – z drugiej strony – nie jest artykułem spożywczym najlepszej jakości. Oba produkty, wraz ze swymi wadami i zaletami, znalazły już rzeszę konsumentów i osiągnęły na rynku stabilne miejsce.

Jak jednak wygląda różnica między nimi i jakie są ich mocne i słabe strony?

Klient zapłaci za napój z wytłoczonych traw o około połowę wyższą cenę niż za napój z błonnikiem. Dlaczego? Wynika to z jego wyższej wartości użytkowej, droższych technologii produkcji i większej ilości wykorzystywanej masy traw. Ponadto dużą rolę odgrywa tu trudność utrzymania świeżości produktu, z powodu jego większej wrażliwości na wpływy zewnętrzne. Aby zwiększyć jego okres świeżości należy użyć droższej i bardziej skomplikowanej technologii pakowania i dokładnie przestrzegać standardów wszelkiej ostrożności przy przechowywaniu.

Dużym plusem napojów z tłoczonych traw jest ich prawie stuprocentowa przyswajalność.
Klient kupując ten produkt, nie kupuje wchłaniającego się tylko częściowo produktu, z którego strawi niektóre zawarte w nim wartości. Kupuje żywy nektar z trawy, który zachowuje maksimum substancji niedotkniętych oksydacją i ciepłem, którym we wchłanianiu przez ludzki organizm nie przeszkadza niestrawna włóknina z trawy. Nie jesteśmy przeżuwaczami, więc nie posiadamy czterech żołądków, które są potrzebne, by dobrze trawić trawę. Krowa po to, by strawić trawę ma cztery żołądki – księgi, żwacz, czepiec i trawieniec. Krowa zerwie trawę, poślini, połknie do żwacza, skąd przesunie ją do ksiąg i czepca.

W tych trzech żołądkach trawa jest trawiona przy pomocy wielu bakterii.

Z czepca wraca do jamy gębowej, gdzie znów zostaje przeżuta (roztarta i naśliniona) i podana do czwartego żołądka (trawieńca), który funkcjonuje na podobnych zasadach jak ten nasz. Dotychczas żaden sposób produkcji (oprócz tłoczenia) nie potrafił tego genialnego procesu biologiczno – chemicznego zastąpić. Po prostu wszyscy ludzie pijący napoje z trawy z włókniną – połkną ciecz bez naślinienia, a potem czekają co z tym niższe organy trawiące uczynią. Choć włóknina jest rozdrobniona na niewątpliwie mikroskopijne cząsteczki, to jednak objętość tych cząsteczek jest niestrawna. Przyjrzyjmy się słoniom, by lepiej zrozumieć obrazowość bezsensowności konsumpcji włókniny z trawy. Potrafią one doskonale strawić trawę już za „drugim razem“… Słoniątka pełnowartościowo wykorzystają trawę dopiero po tym, jak zjedzą ją w formie odchodów swoich rodziców. Dopiero w „ten sposób“ strawiona trawa (wzbogacona właściwymi bakteriami) ma dla ich organizmu pożądany wkład.

Największą zaletą suszonych soków jest ich bezpieczeństwo.

Cały „zielony świat“ wypływa z poznania i filozofii kilku pionierów. Chyba najczęściej cytowanym „ludowym“ autorytetem jest Ann Wigmore. Dzięki niej powstała sieć instytutów zdrowia, w których ludzie leczą się za pomocą odpowiedniego stylu życia, którego częścią jest codzienne konsumowanie zielonych napojów. Na przykład w San Diego, w instytucie OHI (Optimal Health Intitute) zielone napoje używane są do leczenia zewnętrznego i wewnętrznego, już od dziesiątek lat. W OHI, podobnie jak w innych instytutach, absolwenci wypili już setki hektolitrów zielonych napojów z bardzo dobrymi efektami zdrowotnymi.

Wadą napojów z trawy jęczmiennej z włókniną jest to, że nie są łatwo wchłanianym płynem, lecz ciężkostrawną „mieszanką“. Miazgi z trawy nie da się „rozpuścić“, można ją tylko „moczyć“. Proszek z trawy jest w większości złożony z mikroskopijnych, ale mimo tego „nie rozbitych“ komórek trawy.


W przypadku napojów z trawy z włókniną problematyczne jest ich trawienie i wchłanianie i tym samym ich wartość użytkowa.

Przy rozdrabnianiu wysuszonych liści rzadko dochodzi do rozbicia komórki trawy. Suszony listek da się rozdrobić tylko w miejscu złączenia komórek. Co to oznacza? Ogromna część substancji odżywczych zostaje „uwięziona“ wewnątrz nienaruszonych i pozostających dla naszego układu pokarmowego „nie do zdobycia“ komórek trawy. Nektar z trawy jest również dla przeżuwaczy dostępny tylko wtedy gdy dojdzie do jego wypłynięcia przy ścierającym ruchu zębów przeżuwacza. Gdyby krowa połknęła strawioną, ale nierozdrobnioną (nie startą zębami) trawę, miałaby z niej mały pożytek i to mimo swych czterech żołądków… Jeśli pozostawicie na chwilę napój z włókniną, zobaczycie, że po jakimś czasie staje się on mało apetyczny. Dosłownie „zblednie“. Dlaczego?
W rzadkim roztworze pływać będzie tylko mała zawartość substancji, które udało się uwolnić z komórek niedostatecznie rozdrobnionych.

Większość substancji odżywczych znajdziecie na dnie, gdzie będą uwięzione w nierozbitych komórkowych celach.

Właśnie ze względu na problematykę strawności, w przypadku tego typu napojów z trawy, jest poddawana w wątpliwość ich wartość użytkowa. A to, obok bezpieczeństwa, jest jedyna wartość, która interesuje klienta. Ten rodzaj napojów wydaje mu się tańszy, lecz w rzeczywistości jest droższy, gdyż klient kupuje tylko część wartości użytkowej napoju tłoczonego. Test pozostawienia na chwilę mieszanki polecam przeprowadzić każdemu myślącemu klientowi, który jest zdolny usłyszeć także inny argument oprócz ceny. Przy tym teście zobaczycie swoje korzyści na własne oczy. To, co strawimy jest tym, co w roztworze pływa. To jest to, co zużywamy. To jest to, co nam przyniesie korzyść. To właśnie, pod wpływem sprzedającego, kupujemy.

To, co opada na dno – ten zielony muł – oddamy w ogromnej części kanalizacji – to z nas, prawie niespożytkowane, wyjdzie naturalną drogą na zewnątrz.

Fachowcy ukazują to zdarzenie przy pomocy tzw. testu pepsynowego. Jest to test przeprowadzony przy pomocy trawiącego enzymu, który na daremno stara się rozbić ścianę komórek trawy. Dla uzupełnienia trzeba jednak wspomnieć, że również ten osad przynosi pewien specyficzne korzyści. Nigdy jednak energetyczne czy detoksykujące. Włóknina działa w nas na zasadzie absorbatu trucizn, jak „szczotka do komina“. Ze względu na ten rodzaj korzyści nie kupuje się jednak „drogiej trawy“. Ten rodzaj korzyści pełnią włókniny 6 razy tańsze i przede wszystkim bezpieczniejsze.

Napoje z trawy jęczmiennej są pożyteczne ze względu na swój nektar, który można w pełni wydobyć tylko przez tłoczenie. Dla niezdecydowanych konsumentów dochodzi dodatkowy pragmatyczny argument. Największymi propagatorami i sprzedawcami zielonych napojów są nie instytuty zdrowia, ale „freszownie“. Są to sklepy ze zdrową żywnością, w których sprzedaje się świeże tłoczone napoje z owoców, warzyw, ale także z trawy jęczmiennej. Na świecie istnieje już dziesiątki tysięcy takich sklepów.

Dla zobrazowania: wymieńmy choćby dwie wielkie sieci, w których sprzedaje się zielone napoje.

Są to licencjonowane oddziały: „Jumba Juice“ i „Mothers“. Tylko w słonecznej Kalifornii łańcuch Jumba Juice ma 700 oddziałów. Jakie tam sprzedają zielone napoje? W zasadzie bez włókniny. Choć jest to pod względem czasu, techniki, pieniędzy i obsługi trudniejsze – sprzedają nektar z trawy jęczmiennej uzyskany przez tłoczenie. Nigdy nie sprzedają miksowanej miazgi, ponieważ pragmatyczny Amerykanin podałby ich do sądu za krzywdzenie klienta. Te napoje z trawy sprzedają się pod nazwą „Green Shot“ (Zielony strzał), ponieważ, dzięki doskonałemu wchłanianiu, mają szybkie działanie. I to jest to, co ludzie chcą za swoje pieniądze otrzymać – namacalna korzyść.
Problem gorszej strawności nie jest jednak jedynym problemem mniejszej wartości użytkowej napoju z trawy z włókniną.


Kolejną wadą jest jego „żywość“. Proces przygotowania tłoczonych napojów jest bardzo oszczędny.

Po wytłoczeniu dochodzi do natychmiastowego wysuszenia zielonego nektaru w niskiej temperaturze, dzięki czemu wartościowe substancje pozostają w nim „żywe“. Tak oszczędny proces przygotowania jest w przypadku napojów z włókniną niemożliwy.
„Żywość“ produktu jest zawsze warunkowana dwoma czynnikami – szybkością suszenia i niską temperaturą.
W przypadku napojów z włókniną należy użyć albo wyższej temperatury (dziś się już od tego odchodzi), albo przedłużyć czas suszenia. I to jest problem, ponieważ przez cały czas suszenia dochodzi do reakcji utleniającej, która szkodzi delikatnym substancjom odżywczym. To uszkodzenie ciężko jest zmierzyć. Przy porównywaniu energetycznych substancji, bierze się pod uwagę tylko ten najbardziej oczywisty aspekt – ich ilość, nie jakość. Tylko nieznaczna ilość laboratoriów robi np. testy na jakość chlorofilu. Przy długim suszeniu chlorofil się rozpada. Początkowo nie da się tego zauważyć i poznać po kolorze produktu, ale powstają wtedy przy tym produkty uboczne (feoforbidy), które nam szkodzą. Są to silne alergeny, których detekcja eliminuje produkt z ludzkiego pożywienia.

Czy naturalne jest karmienie krów całe życie tylko sianem?

Możliwie to jest, ale poprawne nie. Nie jest to zdrowe. Jest to tylko konieczne, by przeżyły czas zimy. Czy jakość mleka krowy karmionej tylko sianem będzie taka sama jak jakość mleka krowy, która pasie się na zielonej łące? Czy siano, choćby najlepiej ususzone, jest jakościowo jednakowe jak świeża trawa? Białko zamknięte w komórce trawy, nie ma podczas suszenia gdzie uciec. Nigdzie nie uciekną enzymy, witaminy ani chlorofil. Czy jednak są to, w przypadku siana, te same niosące radość, urodę i zdrowie substancje, którymi były podczas bycia trawą? Siano nigdy nie zastąpi świeżej trawy i to samo odnosi się do napojów z włókniną.

Jakie więc będzie podsumowanie?

Napój tłoczony z trawy jest droższy, lecz jednocześnie jest „żywszy“ i bezpieczniejszy oraz lepiej wchłaniany przez organizm. Przy porównaniu cen, jakości i wartości… staje się dla klienta lepszym rozwiązaniem.”

Oryginalny ekstrakt z młodej trawy jęczmiennej możesz dostać u jednego z dystrybutorów w Twoim mieście

…………………………………………………………………………………………………………………………..

 

Źródło cytatu: www.planetazdrowie.pl
Przetłumaczono z oryginalnego tekstu Olafa Hendersohna szwedzkiego specjalisty od zdrowej żywności,http://greenfood.freewebpage.org/hednersohn/index.html

Źródło: patrz poniżej

Detoksykacja i oczyszczanie

Detoksykacja – ratunek dla chorego organizmu

KURACJA OCZYSZCZAJĄCA na wiosnę – przepis dla początkujących
Kiedy chlorella zacznie współdziałać z sokiem z młodego jęczmienia powodując odżywienie lekko oczyszczonego organizmu, można rozpocząć terapię mocno oczyszczającą. Oto sprawdzony przepis ustalony przez lekarzy :
Dla tych którzy zaczynają spożywać zieloną żywność i chcą uniknąć gwałtownych reakcji organizmu przy detoksykacji:
3-4 dawki młodego jęczmienia plus 40-50 tabletek chlorelli przez czas:
Pierwszy tydzień: stopniowe, powolne zwiększanie dawki (od 5 do 20 chlorelli i 3 dawki soku z jęczmienia)
Drugi tydzień : kuracja oczyszczająca czyli 3-4 dawki młodego jęczmienia plus 40-50 tabletek chlorelli
Trzeci tydzień : powyższa kuracja oczyszczająca, pół dawki
Czwarty tydzień : standardowe dawkowanie
Po tej kuracji większość toksyn, złogów i metali ciężkich które przyjmujemy wraz z jedzeniem, kosmetykami i chemią gospodarczą ulegną usunięciu z organizmu. Wyraźnie poprawi się cyrkulacja krwi, zmniejszymy wagę ciała, zwiększymy energię

ZieloneTrendy6

Badania wykazują, że chlorella odgrywa bardzo ważną rolę w systematycznej detoksykacja organizmu – ponieważ większość toksyn wydalana jest wraz z niestrawionymi resztkami. Podczas gdy detoksykacja odbywa się w jelicie grubym, zanieczyszczenia z różnych części organizmu przepływają do niego – gdzie chlorella efektywnie wspomaga ich usuwanie.

Chlorella zawiera włóknistą, zewnętrzną powłokę (20%) oraz zawarte wewnątrz składniki odżywcze. To właśnie tak włóknista ściana komórkowa wychwytuje toksyny.

Dodatkowo, czysta krew z dużą ilością czerwonych krwinek przenoszących tlen jest potrzebna, aby wzmocnić układ odpornościowy. Działanie oczyszczające chlorelli odbywające się w jelicie grubym, a także jej właściwości ochraniające wątrobę, powodują, że krew jest dokładnie oczyszczana. A czysta krew powoduje, że odpady przemiany materii są efektywnie usuwane z komórek. Ale czy każda chlorella dostępna na rynku jest w stanie zapewnić takie działanie?

Zanim dokonamy zakupy należy zwrócić uwagę na to:
– Czy kupujemy produkt najwyższej jakości?
– Czy firma oferująca produkt ma dobrą reputację w kraju lub za granicą?

Książka “Pożywienie dla zdrowia”Mike Adams

Detoksykacja dzięki zawartości błonnika – chlorella

W początkowych badaniach algi nie wydawały się pożyteczne pod względem odżywczym z powodu mocnego opakowania – ściany komórkowej. Dlatego narusza się ścianę, żeby „ zielony skarbiec” oddał swój skarb. Błonnik jest trzywarstwowy i ma wyjątkową zdolność wiązania toksycznych odpadów z pożywienia. Stopniowo odkładają w nas metale ciężkie i trucizny z żywności i powietrza . błonnik chlorelli odpady te stopniowo wiąże i odprowadza z ciała. Wydalanie trucizn jest w ten sposób przyspieszane 3-7 razy! Białko chlorelli mechanicznie ściera substancje odpadowe i dzięki zdolności absorpcyjnej odprowadza je z ciała. W ten sposób wspiera wypróżnianie się i zmniejszenie wagi ( nie poprzez usuwanie tłuszczu, ale substancji odpadowych).

Detoksykacja

Działanie zasadowe – podstawa oczyszczania

Z powodu spożywania mięs, słodyczy i gotowanego jedzenia cierpimy na nierównowagę kwasów i zasad. Kwaśne środowisko działa na komórki dosłownie destrukcyjnie. Za to dla niebezpiecznych organizmów wytwarza pożywną glebę. Z powodu niezrównoważonego środowiska komórki obronne przegrywają w walce z rakowymi. Przez nierównowagę mikroflora przegrywa w walce z iszczącymi grzybami. Zdrowy noworodek ma słabo zasadowe środowisko wewnętrzne cialis rezeptfrei legal. Pacjenci w zaawansowanym stadium raka wykazują wysoką kwasowość. Zasadotwórczość poprawia warunki dla naturalnych mechanizmów obronnych, powstaje w ten sposób mniej odpadu komórkowego. Chlorella nie jest lekiem, a jednak uzdrawia.

Współdziałanie składników oczyszczających

Żadna substancja w przyrodzie „nie rośnie” i nie działa samodzielnie. Zycie i sile czerpie dopiero z połączenia z innymi substancjami. Te współdziałają z nią i pomnażają płynący z niej pożytek. „cudowne” działanie zielonych produktów żywnościowych wyjaśnijmy tylko poprzez zasadę „synergii” tj. współdziałanie i pomnażanie wzajemnych działań.

Pomoc przy odchudzaniu

Produkty pochodzące z natury są najdoskonalszym pożywieniem dla naszego organizmu. Regulując zapotrzebowanie na ważne składniki budulcowe, wyrzucają ochotę na produkty zawierające niepotrzebne nam substancje, takie jak toksyny, barwniki, konserwanty, zbędne tłuszcze, cukry oraz wiele innych.

Pomoc przy nadwadze

Nadwaga prowadzi do wysokiego ciśnienia krwi, chorób serca i arteriosklerozy. Nadwaga w średnim i starszym wieku prawie zawsze wywołuje te choroby. Nasze pożywienie zawiera olej i tłuszcz, łuskany ryz, biały chleb, rafinowany cukier w ilości, którą spala się w ciele bez resztek tylko z wielkim trudem. Jeśli spalanie nie funkcjonuje , substancje odżywcze pozostają nierozłożone i odkładają się w formie tłuszczu. Spalanie odbywa się za pomocą enzymów. Dzięki wsparciu enzymów pomagających w metabolizmie tłuszczów można redukować nadwagę. Aktywne składniki soku z młodych liści jęczmienia są lepszą alternatywą kontroli masy ciała niż sama dieta. Nadwaga jest także problemem hormonów tarczycy. Jeśli tłuszczu jest dużo, właśnie te hormony pobudzają jego przerabianie. Obniżenie wydzielania hormonu tarczycy zwiększa wzrost masy. Zielony napój neutralizuje kwasowość płynów ciała. W ten sposób spontanicznie wzmacnia funkcję tarczycy. Naos nie jest „specjalistą” od otyłości. Nie gwarantuje natychmiastowego obniżenia wagi. Ograniczcie jednak tłuszcze, skrobię i cukry, rozpocznijcie odpowiednie ćwiczenia fizyczne, dodając trzy razy dziennie łyżeczkę ekstraktu z jęczmienia i zaczniecie chudnąć.

odchudzanie

Dlaczego po przyjmowaniu alg tracimy apetyt?

„Zarówno spirulina i chlorella znane są z redukcji zapotrzebowania organizmu na słodycze i węglowodany. W tym rozdziale wyjaśnię, co powoduje zmniejszenie apetytu.

Przez ostatnie lata poświęciłem znaczną ilość czasu (przewyższającą 4000 godzin) nad badaniem zdrowej żywności i chciałbym przedstawić czynniki, które moim zdaniem mają istotny wpływ na redukcję apetytu.

Zawartość magnezu: Obie mikroalgi zawierają duże ilości magnezu i innych minerałów, których często brakuje w nowoczesnych dietach. Brak magnezu objawia się silnym zapotrzebowaniem zwłaszcza na wyroby czekoladowe (które zawierają magnez). Jedzenie mikroalg dostarcza minerałów zmniejszając tym samym ochotę na słodycze.

Zawartość białek: Mikroalgi, zwłaszcza spirulina, zapewniają utrzymanie równomiernego poziom cukru we krwi co przeciwdziała niedocukrzeniu i niweluje zapotrzebowania na słodycze. Innymi słowy białka wysokiej jakości zawarte w mikroalgach blokują reakcję hipoglikemiczną.

Zawartość tłuszczów: Zdrowe tłuszcze znalezione w mikroalgach, zwłaszcza spirulinie, również pozwalają utrzymać równomierny poziom cukru we krwi z powodu ich powolnego trawienia. W szczególności GLA pomaga regulować wydzielanie insuliny przez trzustkę niedopuszczając do wystąpienia zapotrzebowania na cukier.

Witaminy: Wierzę, że duża część zachcianek doświadczanych przez ludzi żyjących wg diet zachodnich jest spowodowana brakami witamin z grupy B.

Bez odpowiedniej suplementacji tych witamin w ich naturalnej formie zostaje naruszona gospodarka hormonalna organizmu, który przekazuje gospodarzowi uczucie głodu. To czego zwykle brakuje organizmowi to składniki odżywcze, a nie puste kalorie i jeżeli zostaną one dostarczone do organizmu, organizm przestaje wysyłać do mózgu sygnały głodu.

Jeżeli zaczną Państwo suplementację spiruliną i chlorellą musicie uzbroić się w cierpliwość. Efekty zmniejszenia uczucia głodu będą widoczne dopiero po jakimś czasie. Nie oczekujcie, że zaczniecie brać chlorellę przez jeden dzień i nagle skończy się Wasz pęd ku jedzeniu. Wasz organizm może potrzebować tygodni, a nawet miesięcy, aby dostosować się do nowych nawyków żywieniowych. Zwłaszcza zmiany hormonalne potrzebują dużo czasu, gdyż Wasz organizm ma prawdopodobnie nawyk zwalniania nadwyżki insuliny w odpowiedzi na żywność oczyszczaną, którą w większości spożywacie.

To prowadzi do jeszcze jednego wniosku. Kilka gramów spiruliny czy chlorelli nie może zneutralizować setki gramów białej mąki, syropu kukurydzianego, ciastek, chlebów itd. Faktem jest, że mikroalgi mogą pomóc w redukcji zapotrzebowania organizmu na węglowodany, ale ich nie wyeliminują, jeżeli Państwo nie będą chcieli ich wyeliminować ze swojej diety. Chlorella i spirulina mogą tylko pomóc w podjęciu tej decyzji, ale nie przeskoczą złych nawyków żywieniowych.”

Algi, chlorella i odchudzanie

W wyniku wielu badań klinicznych udowodniono, że mikroalgi są bardzo efektywne podczas odchudzania. Jest tak głównie z powodu dwóch czynników: uzupełniają niedobory związków mineralnych, witamin itp., oraz zawierają kwas GLA (gammalinolenowy).

Ze strony niedoborów w organizmie otyłość jest rezultatem nie tylko spożywania znacznej ilości kalorii, ale co najważniejsze, niepoprawnym działaniu endokryny, która w efekcie powoduje nadprodukcję insuliny co prowadzi do uczucia głodu, pomimo że nie potrzebujemy już więcej jeść. Jest to jeden z powodów, dlaczego ludzie tyją pomimo iż tego nie chcą: po prostu uczucie głodu jest zbyt silne aby je zignorować.

Poprzez dostarczanie organizmowi związków odżywczych, których potrzebuje, to uczucie głodu może być w znacznym stopniu zredukowane a poziom endokryny może zostać przywrócony do normy. Potrzebne składniki odżywcze są w świetny sposób dostarczana przez spirulinę i chlorellę. Dlatego te dwa suplementy, przyczyniają się w tak prosty sposób do utraty wagi. A nie dlatego, że mają jakieś magiczne właściwości.

Oczywiście, prawdziwa utrata wagi nie przyjdzie sama, gdy będziemy tylko i wyłącznie spożywać te suplementy: one tylko tworzą odpowiednie warunki do odchudzania.

Osoby odchudzające się muszą zrezygnować albo ograniczyć spożycie przetworzonej żywność, tłuszczy takich jak margaryna, cukrów i innych produktów przyczyniających się do przybierania na masie. Bez tego, nadmiar wagi nigdy nie zniknie. Tak samo jak osoba, która nie uprawia żadnego sportu, chociażby rekreacyjnie, w cudowny sposób nie zrzuci tłuszczu, bez względu na dietę jaką stosuje.

Drugim istotnym czynnikiem, który sprawia że opisywane mikroalgi przyczyniają się do utraty wagi jest zawartość kwasu GLA w spirulinie. Ten niezbędny kwas tłuszczowy pomaga regulować poziom cukru oraz insuliny, która naturalnie prowadzi do redukcji odkładania węglowodanów. A spirulina jest najbogatszym źródłem GLA na Ziemi. Nie ma lepszego sposobu aby włączyć kwas GLA do swojej diety niż włączyć spirulinę do niej.

Podsumowując, zarówno spirulina jak i chlorella powinny być dodatkiem do diety podczas odchudzania, jako element zaspokajający zapotrzebowanie na związki odżywcze. Są w stanie znacznie zredukować uczucie głodu, dostarczyć bardzo potrzebne składniki odżywcze w przyswajalnej postaci i działać jako niesamowite źródło dodatkowo pożytecznych substancji dla organizmu takich jak kwas GLA. Należy jednak pamiętać, że nie wezmą naszego ciała i nie poćwiczą za nas. O to musimy postarać się sami

Źródło: patrz niżej

Zielone na zdrowie!

Zielony napój i algi to budulec dla zdrowych komórek i wymiatacz toksyn dla naszych organizmów.

Wyciąg z jęczmienia przynosi ulgę w wielu chorobach. Działa prewencyjnie przeciwko odkładaniu się cholesterolu na ścianach naczyń, niweluje niedokrwistość (anemię), jest skuteczny w leczeniu nieżytu żołądka, chorób wrzodowych i zapalenia trzustki.  Natomiast chlorella usuwa z naszego organizmu bardzo szkodliwe toksyny, które codziennie sobie aplikujemy (kosmetyki, przetworzone jedzenie, zatruta woda i powietrze).
Ale musimy pamiętać, że zarówno sok z jęczmienia jak i algi to niezwykłe, ale pokarmy – naturalne, roślinne pokarmy, które pomagają naszemu organizmowi osiągnąć stan zdrowia. Dają siłę do samoleczenia. Każdy organizm zdolny jest do samoleczenia, jednak ludzie nie dostarczają mu prawdziwych substancji odżywczych, budulca, dzięki któremu tworzyłby nowe, zdrowe komórki. Zatrute chemią środowisko i złe jedzenie nie pozostawia naszym organizmom wyboru – żeby żyć muszą pobierać substancje odżywcze z samych siebie…Podajmy im źródło zdrowego pokarmu z którego będą mogły korzystać i nie zatruwajmy się chemicznymi lekarstwami.

JAK DZIAŁA SOK Z MŁODEGO JĘCZMIENIA?

Skuteczny przeciw zaparciom

Dobre jedzenie, dobry sen i dobre wypróżnianie są potrójnym barometrem zdrowia. Jeśli nie są w porządku, nadejdzie choroba. Trwające długo zaparcia prowadzą do braku apetytu, bólów głowy, zawrotów i zaburzają sen. Ofiara zaparcia ulega zmęczeniu i niestabilności psychicznej. Powtarzające się zaparcia u ludzi starczych niż 40 lat są także skutkiem zmniejszonej ruchliwości jelita grubego i zmniejszonej sprawności całego ciała. Aktywne składniki zielonego ekstraktu (przede wszystkim potas) wspierają ruch układu trawiennego i wzmacniają mięsnie zwieracza odbytu. Starsi ludzie i osoby z częściową nie wydolnością żołądka i jelit mają problemy z błonnikiem w warzywach. Prawdziwy sok z jęczmienia nie zawiera błonnika i stanowi dla nich znaczącą pomoc.

Niedokrwistość (anemia)

W przybliżeniu jedna czwarta kobiet cierpi na niedokrwistość albo ma do niej skłonności. Wśród mężczyzn po pięćdziesiątce liczba anemików przewyższa nawet liczbę kobiet z niedokrwistością. W ostatnim czasie niedokrwistość występuje także u chłopców w średnim wieku szkolnym. Błędem jest mylenie symptomów z przeciążeniem. Dlaczego przyjmowanie dużej ilości białek zwierzęcych powoduje, na przekór, częstsze występowanie niedokrwistości? Do tworzenia krwi potrzebujemy jonów żelaza, miedzi, potasu, kwasu foliowego i białka. Nawet produkty żywnościowe naturalnie bogate w witaminy niewiele dokonają, jeśli poddamy je obróbce cieplnej. Witaminy niszczy się podczas gotowania, żelazo przemienia się w trudno wchłaniany tlenek. Używanie preparatów ze zredukowanym żelazem nie wystarczy. Ponieważ prawdziwy sok z jęczmienia zawiera żelazo związane organicznie, jest ono natychmiast wchłaniane w układzie trawiennym.

Ulga w innych schorzeniach

Zielony napój przynosi ulgę w wielu innych chorobach. Wysoka koncentracja potasu jest korzystna zwłaszcza w przypadkach chorób serca i układu krążenia oraz schorzeń wątroby, przy których przepisywane zwykle leki wpierają wydalanie potasu w takiej mierze, ze niekiedy zagraża to zdrowiu pacjenta. Wysoka zawartość chlorofilu jest niezwykłe skuteczne przeciwno zewnętrznym i wewnętrznym stanom zapalnym. Do tych stanów należy podchodzić poważnie, ponieważ często wiążą się z rakiem.

Wspiera organizm w walce w rakiem

W grupie myszy z rakiem , którym podawano ekstrakt z jęczmienia, doszło do zaskakująco pozytywnego przebiegu choroby. Celem badan było stwierdzenie, który składnik wyciągu ma działanie przeciwrakowe. W ten sposób doszło do odkrycia, ze komórki rakowe skutecznie powstrzymuje rozpuszczone w wodzie białko zawierające enzym SOD. Zdumiewające działanie SOD zostało potwierdzone także w USA, gdzie enzym został w warunkach klinicznych podany pacjentom z rakiem w celu zapobieżenia ubocznym skutkom radioterapii. Najważniejszą właściwością w walce z rakiem jest wzmacniający i harmonizujący wpływ napojów z trawy na organizm jako taki. Zielone napoje nie są lekiem likwidującym wirusy czy komórki rakowe. Są wspaniałym pożywieniem wspierającym jedynego prawdziwego wojownika – nasz organizm, a raczej nasz system immunologiczny. Nauka może się zapracować w poszukiwaniu przeciwrakowych mechanizmów i substancji , a mimo to nie wytworzy nic tak doskonałego jak to, co już stworzono do walki z rakiem – system immunologiczny. Dlatego najlepsze, co możemy zrobić  w walce ( i prewencji) z rakiem , jest wzmocnienie w nas samych owego wojownika.

Z powodu tych wzmacniających właściwości zielonych napojów i żywności roślinnej mówimy – nie są lekami, a mimo to uzdrawiają… Na zdrowie!

Badania wykonane przez naukowców dowodzą, że chlorofil zawarty w obu produktach, oraz niezliczona ilość enzymów, witamin i mikroelementów poprawia stan zdrowia i leczy z dolegliwości. Japońscy, amerykańscy i czescy naukowcy od lat interesują się wpływem algi Chlorella i ekstraktu z młodego jęczmienia na choroby cywilizacyjne. Wyniki ich badań wskazują, że substancje fitoaktywne, xantofile i chlorofil wpływają korzystnie nie tylko na leczenie chorób cywiliacyjnych takich jak np RZS, ale osiągają doskonałe wyniki w leczeniu i wspomaganiu leczenia takich chorób jak cukrzyca, arterioskleroza, choroba Parkinsona, przyspieszona demencja, rak piersi czy rak mózgu. (Badania: Nakashima Y, Oshsawa I, Konishi F ; Chen BP,Wang HC; Merchand RE, Rice CD, Yoong HF)

JAK DZIAŁA CHLORELLA?

Przy jakich problemach zdrowotnych stosuje się Chlorellę?

W żadnym wypadku Chlorelli ani innych zielonych produktów nie mylmy z lekami. Zielone produkty żywnościowe nie mają nic wspólnego z lekami oprócz tego, ze czasem działają lepiej. Dlaczego? Ponieważ często rozwiązują przyczynę choroby, a nie jej objawy. Chlorella działa korzystnie przy problemach w których powstaniu swój współudział ma złe odżywianie. A tak jest w zasadzie przy wszystkich. Zalecenie tego skoncentrowanego warzywa jest odpowiednie dla zdrowych, żeby przedłużyli sobie zdrowie i dla chorych, żeby przyspieszyć leczenie. Tak samo jest ogólnie słuszne zalecenie „suplementu” ruchu, odpoczynku, spożywania dużej ilości płynów, czułości itd. Te „suplementy zdrowia” są odpowiednie dla zdrowych i chorych z tych samych powodów. „suplementy” czynią system immunologiczny bardziej zdolnym do walki. Odpowiedz na pierwotne pytanie o użycie Chlorelli przy „konkretnych” problemach jest taka sama jak o użycie pozostałych „suplementów”. Na jaką chorobę nie jest odpowiedni suplement „czułości” współczucia, pieszczoty” czy czy aromaterapia? Przy takiej chorobie nie działa korzystnie enzymoterapia, terapia witaminowa, picie dużej ilości płynów i helioterapia?

Chlorella – konserwa pełna witamin

Pod względem zawartości kilku witamin absolutnie prowadzi. Jest przebogata w witaminy grupy B. w ten sposób zwiększa odporność organizmu na stres. Zawiera molekuły młodości – przeciwutleniacze, witaminę C , a przede wszystkim beta karoten. Nowoczesne teorie widza przyczynę starzenia w działaniu „wolnych rodników”. Przeciwutleniacze powstrzymują ich zabójcze, kaskadowe działanie. Zmniejszają ilość odpadów komórkowych, przez co spowalniają proces starzenia. Komórki chronione przez antyoksydanty żyją „radośniej” i dłużej. Antyoksydanty nie usuwają odpadów ale chronią przed ich powstawaniem. W ten sposób oczyszczają i odmładzają organizm na poziomie molekularnym. Codziennie słyszymy od osób korzystających z dobrodziejstw chlorelli, o ich lepszym samopoczuciu i pozytywnych skutkach.

Chlorella i kamienie budulcowe życia

Algi są bogatsze w minerały niż rośliny lądowe. Chlorella zawiera 20x więcej żelaza niż szpinak. Dzięki niemu, witaminom z grupy B, C i chlorofilowi walczy z niedokrwistością. Wapnia ma 11x więcej niż mleko krowie! Magnez wspiera aktywność nerwową i mięśniową. Jej minerały wiążą się organicznie i są maksymalnie wykorzystywane. Minerały wypierają z organizmu metale ciężkie. Minerały pomagają komórkom w przyjmowaniu wody i przez to  umożliwiają wypłukiwanie toksyn. Przy  ich dostatecznej ilości substancje trujące gorzej wbudowują się w organizm.

zdrowie

Chlorella – Interakcje z innymi lekami

Chlorella nie wchodzi w interakcje z żadnymi lekami, innymi suplementami, ani substancjami zawartymi w kawie, herbacie, czy z alkoholem. Oznacza to, że niepożądane objawy nie wystąpią nawet wtedy, kiedy pastylki stworzone z tej algi popijesz kawą, co w przypadku wielu suplementów syntetycznych skończyłoby się ostrą biegunką, mdłościami, nie wspominając o ograniczeniu do zera skuteczności danego suplementu.

W przypadku alg oczywiście możesz się skonsultować ze swoim dietetykiem, jednak głównie w celu ustalenia zalecanej dawki – przeciwwskazań do stosowania tego suplementu praktycznie nie stwierdzono, jedynie osoby borykające się z niektórymi chorobami autoimmunologicznymi powinny wstrzymać się od włączenia jej do swojej diety.

W przypadku pozostałych osób, jedynym powodem, aby zrezygnować z suplementacji, może być pełnowartościowa dieta, w której nie brakuje żadnej substancji, co, zważywszy na dominujący dzis styl życia, jest raczej wątpliwe.

Źródło: patrz poniżej